Czas na kolejne podsumowanie europejskich rozgrywek VPL. Tym razem, nieco inaczej, bo międzyplatformowo, przyjrzymy się wyczynom drużyn ze sceny PS4 oraz XO. Na pierwszy ogień idzie PS4, a konkretniej, zaczniemy od Ligi Mistrzów! No, to lecimy!

Lecimy i opadamy, bowiem już w 1 rundzie play off, Korona Kielce, która była jedynym reprezentantem polskiej sceny w tej fazie, odpada w starciu z Galatasaray Espor. O ile na wyjeździe udało się wywieźć całkiem korzystny wynik, jakim było 1:1, o tyle u siebie, “żółto-czerwoni” dali plamę na całego i zebrali sromotne lanie od rywali. 2 bramki strzelone, 5 straconych, ale na pocieszenie, ptaszki ćwierkają, że gorzej trafić się nie dało. No cóż, ja bym wolał rozczarować się w finale, niż w tak wczesnej fazie. Szkoda, Koroniarze nie założą na głowy potrójnej korony, ale może następnym razem uda się zajść dalej, to co pokazali wczoraj było zdecydowanie poniżej ich poziomu, a przede wszystkim poniżej oczekiwań kibiców.

Dużo lepiej wyglądało to w Lidze Europy, w której swoje batalie stoczyli Polish Vikings oraz Red Wolves. Naprzeciw PV stanęła rumuńska formacja – Petrolul Galati. Jednak czymże jest opór wobec inwazji rozwścieczonych “Wikingów”? Był on daremny, ponieważ mimo tego, że wynik pierwszego spotkania był remisowy (1:1), to rewanż poszedł już całkowicie po myśli Polaków. 2:1 w drugim spotkaniu, co daje awans do następnej rundy. Gole zdobyli Dogor (PV_Beno_7), Kaźmierczak (PV_Mlody_11) oraz Mazur (PV_Juri_10). 

Równie dobrze poradziło sobie Red Wolves, które odprawiło z kwitkiem Włochów, a mianowicie Reghium MDG. Zaczęło się niezbyt kolorowo, bowiem od porażki na wyjeździe, ale prawdziwych mężczyzn poznaje się po tym jak kończą, a “Wilki” w drugim spotkaniu zagrały jak z nut, czego owocem było pewne zwycięstwo 2:0. Jedna bramka Kosińskiego (CoSaNeRo), a także dublet Ziółkowskiego (Silveer_PL) – tak wyglądał indywidualny skalp RW. 

Kończymy śledzenie Ligi Mistrzów, ale nadal pozostaje nam nadzieja na polski finał w Lidze Europy. Czy polskim drużynom się to uda? Przekonamy się niebawem, a teraz sprawdźmy co działo się na scenie XO, którą opisał nasz najmłodszy redaktor – Lucek! 

 

Ta kolejka Ligi Europy przejdzie do historii XO! Takiej batalii i gradu bramek nie spodziewał się nikt…niestety popis dali przeciwnicy! Zespół Destiny WK  podejmował Not Prodigy X. Pierwszy mecz rozgrywany o 22.30 – wiadomo, późna pora, zła pogoda, ogólnie słabe warunki do rozgrywania spotkań o taką stawkę. Efekt? Pierwszy mecz zakończył się wynikiem 7:1 dla przeciwników Destiny. 23.00 – Drugie spotkanie…. I niekończąca się opowieść, deja vu – określenie musicie dobrać sobie sami… 7:1 – znowu, w dwumeczu 14:2 dla Not Prodigy X. Opiszę ten mecz w 4 słowach: Kompromitacja Polskiej Sceny Xbox.

Czas na Ligę Mistrzów i drużynę Kredki Mikołaja! Przeciwnikami polskiej drużyny byli zawodnicy X THE6TY9ERS X. Pierwsze spotkanie zakończyło się wynikiem 0:0 co cały czas dawało polskiemu zespołowi szansę na awans do ćwierćfinałów…

Niestety, drugi mecz i wynik 2:1 Dla X THE6TY9ERS X ściągnął KM na ziemię i przerał ich piękny sen o pucharze. W tym sezonie nie ujrzymy już żadnej Polskiej drużyny na międzynarodowej scenie Xbox.

Scenę Xbox trzeba podsumować tak: 

“Euro Wpier***”. Liczymy na to, że Polskie ekipy wyciągną wnioski z tego dobrą lekcję i w przyszłym sezonie pokażą Polską siłę!

Majkel&Lucjo-mistrz