Ten tydzień pokazał, że walka o mistrzostwo nie będzie rozstrzygała się jak zazwyczaj tylko między dwoma zespołami. Wygląda na to, że finisz rozgrywek będzie arcyciekawy, a o tytuł mogą jeszcze powalczyć aż 4 zespoły. Oczywiście nie odmawiam nikomu szans, ponieważ do końca pozostało jeszcze 10 spotkań. Umówmy się jednak, że patrząc na poczynania czołówki w ostatniej kolejce, to widać, że pojedyncze wpadki i bezpośrednie spotkania będą decydowały o końcowym triumfie. 

Zacznijmy od 15. kolejki gdzie w meczu na szczycie zmierzyły się Kredki Mikołaja z Polish Airlines. Spotkanie niezwykle ważne dla obu zespołów, ponieważ miały taką samą liczbę punktów, a do lidera traciły 3 punkty. Przegrany miałby więc już dość sporą stratę. W tym meczu widać było lekką przewagę Kredek, które wyglądały w tym meczu na drużynę bardziej rozluźnioną. Po objęciu prowadzenia w 33. minucie kontrolowali już w zasadzie przebieg spotkania. Pod koniec Samoloty musiały już zaryzykować, co skończyło się stratą drugiej bramki w samej końcówce spotkania i to Kredki wyszły zwycięsko z tego pojedynku. 

Ważne też było to co w tej sytuacji zrobią FC Shadow Stars w meczu z moją Polską Furia. I muszę przyznać, że Cienie dominowały w tym meczu. Nie potrafiły jednak przełożyć tego na bramkę. Udało im się to dopiero w 75 minucie za sprawą rzutu karnego, pewnie wykorzystanego przez Michała Brzozowskiego. Wydawało się już, że mecz skończy się wynikiem 1:0 ale w 90 minucie Polska Furia wywalczyła rzut wolny tuż przed linią pola karnego. W ostatniej akcji nie pozostało nic innego jak zaryzykować strzał bezpośrednio na bramkę i dodam nieskromnie, że udało mi się go wykorzystać. W ten oto sposób Furia urwała punkty liderowi. Dzięki temu strata Kredek do FSS wynosi już tylko jeden punkt, a Samolotów 4 punkty. 

Na podium jest więc bardzo ciasno, a trzeba pamiętać, że po piętach depczą im cały czas Eleven Hunters. Oni też zaliczyli sporą wpadkę. Wygrywając z Warsaw Galacticos mieli szansę wskoczyć na podium. Szybko strzelili bramkę, mieli więcej sytuacji, a podobnie jak w przypadku meczu Cieni z Furią, jedyny celny strzał Warszawiaków w końcówce znalazł drogę do bramki. Cenny punkt wywieźli więc Galacticos, a o tym jak bardzo ważny był to dla nich punkt dowiecie się za chwilę. H11 będzie miało jeszcze okazję powalczyć o podium po 16. kolejkach,  ponieważ z przyczyn technicznych rozegrają zaległy mecz z Potomkami dopiero w poniedziałek. Jednak żeby wskoczyć na 3 miejsce musieliby wygrać przewagą 5 bramek. 

Powiecie “niemożliwe”? Zerknijcie na wyniki 16. kolejki pozostałych drużyn z czołówki. Konstantynowicz powetował sobie ostatnią niemoc strzelecką zdobywając dla Samolotów trzy bramki w wygranym 7:0 meczu z Sicarios. Poza bramkami dorzucił też dwie asysty. 

Kredki Mikołaja pokonały Team Spirit 0:6, a podrażnieni stratą punktów w poprzedniej kolejce FC Shadow Stars nie dali szans Executors wygrywając 0:4. Oczywiście trzeba patrzeć na skalę, ponieważ Potomkowie to znacznie solidniejsza drużyna i H11 czeka znacznie trudniejsze zadanie ale jak widać odpowiednia dawka motywacji może zdziałać cuda. 

Sprawdźmy teraz co dzieje się w środkowej części tabeli. Destiny WK zdobyło w tym tygodniu 4 punkty wygrywając z Sicarios oraz remisując z Poland Crew. Dla PLC był to jedyny punkt, który udało im się zdobyć ponieważ przegrali 1:0 z Potomkami Husarii, dla których jest to już 3 wygrana z rzędu. Polska Furia musi się cieszyć z punktu wywalczonego z FSS ponieważ swoje drugie spotkanie przegrali z Wyklętymi 0:1. FC Wyklęci jako jedyni poza Kredkami zdobyli w tym tygodni komplet punktów – rozgromili jeszcze Team Spirit 6:1. Dzięki temu odbili od dolnych rejonów tabeli. 

Trwa niemoc Beer Drinkers. Tylko jedna wygrana w ostatnich pięciu meczach, i tylko 1 punkt w tej serii spotkań. Przegrana z Executros 0:3 i remis z Warsaw Galacticos. Dzięki temu remisowi Warsaw Galacticos po raz pierwszy w tym sezonie uciekają ze strefy spadkowej. Widać, że przerwa w rozgrywkach dobrze im zrobiła, ponieważ po świętach Warszawiacy jeszcze nie przegrali i widać wyraźną poprawę w ich grze. 

W strefie spadkowej ląduje za to zespół Sicarios. W tym tygodniu tylko oni i Team Spirit nie zdobyli żadnego punktu. Dodatkowo TS ma już 6 porażek z rzędu na koncie, a ostatnie punkty zdobyli właśnie przeciwko Sicarios w 10. kolejce. 

W nadchodzącej serii spotkań na pewno ciekawe będzie spotkanie sąsiadujących ze sobą w tabeli H11 i Destiny WK. Chętnie zobaczyłbym też jak na tle FC Shadow Stars będzie wyglądało obecnie Warsaw Galacticos. Z mojej strony liczę na to, że Furii może uda się urwać punkty Kredkom Mikołaja. 

A Wy na jaki mecz czekacie najbardziej w tym tygodniu?

 

[KubaDobry]