Nie samą Super Ligą żyje człowiek, więc czas na podsumowanie europejskich wojaży zespołów, które na co dzień współtworzą scenę Polskiej Ligi Wirtualnych Klubów! Mowa tu oczywiście o PS4, bo to właśnie moja działka, ale nie wykluczam, że chłopaki z XO też coś napiszą. Zarówno w Lidze Mistrzów, jak i Lidze Europy, wszystkie zespoły rozegrały po 4 spotkania. Dajmy więc pierwszeństwo Lidze Europy.

Zaczynamy niezwykle optymistycznie i pozytywnie, ponieważ na czoło Grupy 2 wysuwa się, niezwykle aktywne podczas okienka transferowego, Red Wolves! W 3 kolejce, “Wilki” pokonały Adanaspor Espor 2:1, a obie bramki strzelił nie kto inny, lecz oczywiście nowy super strzelec – Fedor (miszcz14)! Kolejkę później przyszedł czas na rewanż. Red Wolves z pewnością chciało pokonać Aris eSports, ponieważ podczas inauguracji swoich europejskich wojaży, w historycznym dla całej sekcji meczu, ulegli rywalom, notując słaby start. Tym razem było inaczej, bo i RW to całkiem inna drużyna! Gracze “Wilków” nie pozostawili rywalom złudzeń i odprawili Aris z kwitkiem, a wyrok wykonał Kosiński (CoSaNeRo), pakując przeciwnikom 2 bramki. 2:1, 4 mecze, 9 punktów i 1 miejsce w tabeli. Chyba każdy sympatyk RTSu bierze to w ciemno? 

W Grupie 3 mamy do czynienia z prawdziwą wojną domową! Sąsiedzi w tabeli SL (3 i 4 miejsce), grupowi rywale w Lidze Europy, a więc Polish Vikings Esports i Euphoria Esports zmierzyli się w 3 kolejce europejskich zmagań. Górą zespół notujący lepsze wyniki w lidze, a więc PV, które nareszcie może powiedzieć, że uporało się w tym sezonie z rywalem z pierwszej czwórki! Pewne zwycięstwo 2:0, a autorami bramek dla “Wikingów” Kaźmierczak (PV_Mlody_11) oraz Dogor (PV_Beno_7). Kolejkę później, PV udało się na gorący, turecki teren drużyny, o której Michał Wapiński mówi jako “bardzo dobrze poukładanej taktycznie”. Sam mecz określił mianem bardzo wyrównanego i to też odzwierciedla wynik końcowy. 1:1, a bramkę dla polskiej drużyny zdobył Janicki (PV_Rajzon_23), po podaniu wyżej wymienianego Kaźmierczaka (PV_Mlody_11). Inaczej ma się sytuacja z Euphorią, która w 3 i 4 kolejce nie zdobyła nawet punktu. Po wspomnianym polskim starciu, przyszło jej podejmować Emme Supremacy, które ostatecznie wywiozło z Polski komplet punktów. 1:2. bramka Kozłowskiego (RAJU97_) i bardzo ciężka sytuacja w tabeli, bowiem do liderującego PV oraz drugiego Istanbulu tracą oni aż 4 punkty na 2 kolejki przed końcem fazy grupowej. Zadanie trudne, ale nie awykonalne. Liczymy na dwie polskie drużyny w dalszej fazie rozgrywek! 

Pierwsze zwycięstwo, a przy tym ciągle realne szanse na awans ekipy Wesołych Świąt! Mmo porażki z Team Aurora Esports, “Mikołajom” udało się odprawić z kwitkiem eVolute Green Gold! Wynik określany przez pewnego polskiego fachowca za najbardziej niebezpieczny, a więc 2:0, na szczęście nie okazał się takim dla polskiej drużyny. 2:0 dowiezione do końca i zaledwie 1 punkt straty do 2 miejsca, na 2 kolejki przed końcem fazy grupowej. Jest o co walczyć! 

Zgrabnie przejdźmy do tych najbardziej prestiżowych rozgrywek, nie ujmując oczywiście szalenie trudnej i bardzo mocno obłożonej w tym roku Lidze Europy, a więc Ligi Mistrzów! Jak w tych rozgrywkach radzą sobie drużyny, które na co dzień występują w rozgrywkach Polskiej Ligi Wirtualnych Klubów? Przekonajmy się! 

Na początku, czas na małe doinformowanie  czytelników, których sam wprowadziłem w błąd. W poprzednim artykule nie napisałem bardzo ważnej kwestii odnośnie Orange Squad. OS wywalczyło sobie awans do LM poprzez zdobycie Mistrzostwa VPL w poprzednim sezonie, a więc rozgrywki te należą im się jak przysłowiowemu “psu buda”. Jak więc radzą sobie mistrzowie? Niestety, nie do końca dobrze. OS uległo w 3 kolejce 1907 Fenerbahce Espor po niezwykle zaciętym meczu. Padło 5 bramek, niestety tylko 2 udało się wpakować Polakom, a konkretnie obie jednemu zawodnikowi – Kukiełce (Kamill__92). Wpakowanie 2 bramek w jednym meczu nie było jednorazowym wybrykiem, bowiem ta sztuka udała się Orange Squad ponownie, w 4 kolejce, ale tym razem stracili oni jedną bramkę mniej. Mimo to, wydaje się, że OS może czuć ogromny niedosyt, bowiem za sprawą Gorgona (PIATEK_9x) oraz Cabajewskiego (Cabaj_PL), mistrzowie rozgrywek VPL prowadzili do 83 minuty 2:0 w starciu z GD Estoril Praia 22 Esports. Niestety, gole rywali we wspomnianej 83 oraz 89 minucie przekreśliły szansę na pierwsze zwycięstwo w rozgrywkach Ligi Mistrzów. Stratą 2 punktów w końcówce, Orange Squad przekreśliło swoje szanse na awans do fazy pucharowej.

Jeńców za to nie wzięła Korona Kielce, która w 3 i 4 kolejce fazy grupowej Ligi Mistrzów VPL zdobyła komplet punktów! W 3 serii zmagań pokonali oni skromnie, bo skromnie, Manguste United. 1:0, bramka Nowaka (NowakFIFA), czyste konto i komplet punktów. Nikt nie ma prawa narzekać! Tym bardziej, że swoją dobrą formę, “żółto-czerwoni” potwierdzili kolejkę później, ponieważ znów górowali nad rywalami w każdym aspekcie, w efekcie czego pokonali Goztepe Gaming 2:1. Znów strzelał Nowak (NowakFIFA), zabrakło czystego konta, ale w zamian, sympatycy Korony otrzymali szalenie ważną bramkę Bukowskiego (TheFamous0nex). 10 punktów i aż 5 oczek przewagi nad drugim zespołem w grupie, na 2 kolejki przed końcem fazy grupowej. Nieźle, co? 

Nienagannie w swojej grupie poradziło sobie Together Esports, które dzięki dobrym wynikom w 3 i 4 kolejce zmagań, wskoczyło na drugie miejsce w grupie. Niestety, komplet punktów lidera sprawia, że sytuacja w tej grupie również jest rozstrzygnięta. TGE nadal może jednak zebrać cenne doświadczenie na europejskich arenach i przeżyć nie lada przygodę! W 3 kolejce, Together udało się pokonać 1:0 drużynę FC Dunarea, a kolejkę później zremisować z Associacao Academica de Coimbra. Cenne przetarcie, które z pewnością zaprocentuje w krajowych rozgrywkach! 

Nadal nie jest jasna sytuacja w Grupie 8. AVEZ Esport, mimo wyraźnych starań, nadal ma szansę na awans. Tak, nie pomyliłem się w poprzednim zdaniu. “Ośmiornice” wystawiają naszej scenie laurkę ludzi, którzy nie podchodzą do rozgrywek poważnie. Przez 4 kolejki, od 25 marca, osoby zarządzający klubem pofatygowali się na portal VPL zaledwie raz, by uzupełnić statystyki po rozegranym spotkaniu. Jaki jest tego efekt? Ujemny punkt, który aż bije swoją czerwienią w oczy. 

Tym mało optymistycznym akcentem kończymy kolejną podróż po europejskich boiskach, której bohaterami są zespoły na co dzień grające w Super Lidze PS4. Widzimy się po 6 kolejkach fazy grupowej, stay tuned!

[Majkel]