14 kolejek za nami, co oznacza, że zasadnicza faza Super Ligi PS4 weszła w drugą połowę rozgrywek! Parafrazując klasyka, runda rewanżowa trudniejszą jest, ponieważ zespoły się już poznały, zagrały ze sobą po 1 oficjalnym spotkaniu, a więc materiału szkoleniowego nie brakuje. Kto więc lepiej odrobił zadanie domowe? Przekonacie się w krótkim, tekstowym podsumowaniu minionego tygodnia!

13 KOLEJKA:

Wszystkie ręce na pokład, Euphoria obiera kurs MISTRZOSTWO! Drużyna ta ciągle wywiera presję na pierwszej trójce i nie przestaje wygrywać. Kolejne dwie bramki zdobywa zabójczo skuteczny w tym sezonie Bielik (BielsonFIFA), a trzeciego gola dorzuca Ładosz (N0T_Wiktorfg). Czyste konto, 3 sztuki w siatce przeciwnika – czego chcieć więcej? Troszkę lepszej gry spodziewaliśmy się po ekipie Red Wolves, ale to ewidentnie nie był ich dzień. 

W starciu beniaminków, to jest Poznańskie Pyry vs Golden Kings, minimalnie lepsza drużyna GK! Wygrywają oni 1:0, a jedyną bramkę w meczu zdobywa Łoziński (Nate_x93). Zwycięzcy mają tym większy powód do radości, ponieważ jak wszyscy wiemy, wielu ekipom nie udało się rozmontować zadziwiająco mocnej linii defensywy PP, która wraz z całym zespołem musi skupić się na poprawieniu gry ofensywnej, ponieważ ewidentnie brakowało tam fajerwerków.

Together Esports – AVEZ Esport, to starcie solidnych ligowych średniaków. Lepiej w mecz weszła drużyna Together, która objęła prowadzenie w 45 minucie, za sprawą Sławińskiego (RekinEk91), ale w drugiej odsłonie gry, to “Ośmiornice” dyktowały tempo spotkania, czego efektem jest brak straconych goli oraz 3 wbite rywalom w końcówce. Strzelali Olszak (RL_SLIM), Sochoń (jaga_STx7) oraz Michalak (AVEZ_Sheva). Zaledwie 1 celny strzał TE, które chyba spoczęło na laurach po zdobytej bramce i planowało dowieźć wynik spotkania do samego końca.

Invicta Gaming gra do końca! W starciu z PitBulls e-sport ekipie IG wychodziło niewiele, ale zostali oni nagrodzeni za swoją wytrwałość w dążeniu do celu i udało im się strzelić jedyną bramkę w meczu, za sprawą Piwowskiego (Bartass9_PL-) w 82 minucie. PitBulls po raz kolejny bez punktów. 

Polish Vikings Esports przejeżdża się po Ice Warriors! 5:1 i dominacja od pierwszego do ostatniego gwizdka, mimo, że to rywale jako pierwsi wyszli na prowadzenie za sprawą Myggi (BlackOne_Skiper). W ekipie “Wikingów” po raz kolejny wypaliły armaty w postaci Dogora (PV_Beno_7), Majchrzaka (PV_Yvbade_3) x2, a kolejny dublet dołożył stoper PV – Roszycki (PV_Roszyca_99). “Lodowi Wojownicy” po obiecującym wyniku w meczu z Koroną, nie potrafią na dłużej zająć się gromadzeniem punktów.

Orange Squad wyciska naszpikowaną gwiazdami Koronę, niczym pomarańcze do śniadaniowego smoothie! “Żółto-czerwoni” po raz enty zawodzą swoją postawą na boisku i w żadnym stopniu nie przypominają drużyny, która pewnie pokonała Illegal. Dość dziwny manewr z Lehmannem (mOtiOn255) na szpicy, a strzelcem jedynej bramki, dającej OS upragnione 3 punkty został Gorgon (PIATEK_9x). Gratulacje!

Optima Illegal Esports pokazuje, że w najmniejszym stopniu nie podłamała ich porażka w starciu z Koroną i zgarnia niesamowicie ważne dla nich 3 punkty w starciu z Wesołych Świąt Esports! Strzelcem gola nie kto inny niż Kobielski (IES_Tiger), a asystentem przywoływany przez niego w wywiadzie, jako ten, z którym gra mu się najlepiej, czyli Pietko (BartekNG). “Mikołaje” w tym sezonie nie przekonują i są cieniem siebie sprzed paru miesięcy. 

14 KOLEJKA:

Invicta Gaming zwycięża po raz kolejny, a Poznańskie Pyry wpadają w mały marazm! Dublet Okularczyka (Okozarki), a defensywa PP staje się coraz bardziej dziurawa. Coś się popsuło i powoli Was nie słychać! Czas wziąć się w garść i nie popadać w miernotę, bo swoją postawą na początku sezonu rozbudziliście apetyty! 

Orange Squad, po pokonaniu Korony Kielce, urywa kolejny punkt wyżej notowanemu rywalowi! Mimo prowadzenia gry przez Optima Illegal Esports, nie udaje się im znaleźć sposobu na defensywę OS, które nie zamierzało się w tym spotkaniu odkryć. 0:0 i wydaje mi się, że tylko 1 drużyna zyskała tu punkt, bo druga dwa straciła.

PitBulls e-sport budzi się z ligowego marazmu i zgarnia ważne 3 punkty! “Pitbulle” pokonują Ice Warriors 1:0 dzięki bramce w 89 minucie, której autorem jest Wodecki (PIT_Danielson). Oby tak dalej, najwyższy czas zacząć regularnie punktować! Do ekipy IW – najwyższy czas w ogóle zacząć punktować, bo ucieka Wam już praktycznie każdy. 

Red Wolves po sromotnym laniu od Euphorii, postanawia częściowo zmazać plamę i rozprawia się z Golden Kings, które w poprzedniej kolejce swoje spotkanie wygrało. Może to właśnie ten głód i chęć udowodnienia samym sobie, że można, postawiły RW w roli zwycięzców. Sprawiedliwość wymierzył w 34 minucie Magrowski (magier933).

Together Esports rehabilituje się za okrutnie słabą drugą odsłonę spotkania z AVEZ i pokonuje nie byle kogo, bo rozpędzoną Euphorię, która przy niekorzystnym wyniku hitu kolejki może wypaść poza podium, mimo tego, że dopiero się tam dostała! 2:0, a bramki dla TE strzelali Zaczek (Emek12211) oraz Mrowca (mrowa1991). Jak się rehabilitować, to właśnie w takim stylu!

Wesołych Świąt Esports wygrywa w starciu z AVEZ Esport, które po raz kolejny traci gola w końcówce pierwszej połowy, lecz tym razem nie znajduje sposobu na defensywę rywala. “Ośmiornice” muszą popracować nad koncentracją, jeśli chcą liczyć się w walce o górę tabeli. Autorem jedynego gola w tym spotkaniu został Bobak (Bioly15pl). 

Czas na HIT KOLEJKI, czyli starcie wicelidera – Polish Vikings Esports, z 4 drużyną ligi, czyli Koroną Kielce! Po remisie Illegal oraz porażce Euphorii, obie ekipy stanęły przed szansą zgarnięcia niesamowicie ważnych punktów. PV mogło zostać liderem dzięki lepszemu bilansowi bramkowemu, a także uciec na 6 punktów Koronie i 5 Euphorii. Korona natomiast, chyba grała dziś o wszystko. Po utracie punktów z niżej notowanymi rywalami, “żółto-czerwoni” walczyli o tlen, by nie utracić kontaktu z Illegal, zrównać się punktami z rywalem, a także przeskoczyć Euphorię. Spotkanie nabrało jeszcze większego ciężaru gatunkowego, z którym zdecydowanie lepiej radzili sobie zawodnicy Korony. Umówmy się, to nie był wybitny mecz żadnej z ekip, ale “Koroniarze” chociaż próbowali. “Wikingowie” zagrali dziś żenująco, poniżej oczekiwań i nie przypominam sobie, by przeprowadzili jedną groźną, mającą znamiona składnej, akcji podbramkowej. W Koronie również było mnóstwo wpadek, wynikających chyba ze zdenerwowania. Czy to dziwne podanie Kubicy do Kocjana, który wybiegł z piłką poza boisko, czy to kilka bezsensownych podań prostopadłych Lehmanna. “Żółto-czerwoni” mieli jednak to, czego brak było PV, czyli napastnika z krwi i kości, który nawet w końcówce meczu zachowa zimną krew i zerwie pajęczynę z siatki rywala. Pacierz (Nekst_best) zrobił to pięknie, fenomalnie, zjawiskowo. Nie ma na świecie bramkarza, który wyjąłby taką bombę w “okno”. Korona powoli staje się “Robin Hoodem Super Ligi”, ale by w niej zwyciężyć, potrzeba znacznie równiejszej formy. Niemniej jednak, oddajmy cesarzowi to, co cesarskie. Korona Kielce była dziś zwyczajnie lepsza. Nie fenomenalna. Po prostu lepsza. 

[Majkel]