Ostatni wieczór przed startem ligi, dziś zawodnicy większości klubów kładą ostatnie szlify na swój projekt, pracują nad niuansami, bo na inne rzeczy zwyczajnie nie starczy czasu. Transfery na ostatni moment to zawsze ryzyko, ale nie w przypadku sprawdzonych wyjadaczy i kumpli. Taki transfer przeprowadziła redakcja Polskiej Ligi Wirtualnych Klubów! Dziś w swój „dziewiczy rejs” zabierze Was Majkel, który w kilku słowach opowie Wam o Euphorii! Zapraszam!

Rozpad Izako Boars był dla sceny Wirtualnych Klubów nie lada wstrząsem. Szeroko komentowano go na forach, grupach, konwersacjach, wszelkich komunikatorach. Rynek jednak nie znosi próżni i kwestią czasu było aż dostaniemy produkt, który choć w małej części zastąpi Izako.  Euphoria, to dziecko gwiazdy „Dzików Izaka” – Dawida Plińskiego. W dość krótkim czasie zebrał on całkiem ciekawą paczkę. Jakkolwiek to zadziała, wydaje się, że Dawid wycisnął z przedsezonowych roszad w klubach tyle, ile się dało. Trzon zespołu poza kapitanem z pewnością będą tworzyć zawodnicy niezwykle doświadczeni – Krystian Malak (chr1stiansen), Jakub Witkowski (Mitek2554), Sebastian Warczygłowa (SebwarFIFA), Wiktor Bachara (wuwunio92), Tomasz Zagubień (BoskiTomasz), Oskar Bielik (BielsonFIFA), czy chociażby znany starszym graczom Paweł Paluszkiewicz (Zimny__).

Siłą Euphorii z pewnością będzie to, że posiada ona dwóch znakomitych bramkarzy. Zarówno Mitek, jak i IKaszi wielokrotnie pokazali, że fach bramkarski nie jest im obcy. Pytanie tylko, czy osobom decyzyjnym uda się obu zawodników pogodzić? Pozycja bramkarza jest o tyle specyficzna, że w „klatce” miejsce zawsze będzie tylko jedno. Miejmy nadzieję, że zdrowa rywalizacja obu graczy wyjdzie temu zespołowi na dobre.

Każdy mocny team powinno się budować od tyłu, więc w bloku defensywnym również nie brakuje znanych scenie nicków. Wymienieni wcześniej Chr1stiansen, Sebwar, ale i Apo, czy Mardo, to zawodnicy, którzy przynajmniej na papierze dają gwarancję co najmniej solidnego bloku destrukcyjnego. Wydaje mi się, że defensywa Euphorii jest w stanie mierzyć się z najlepszymi napastnikami na polskiej scenie, lecz wszystko zweryfikuje boisko.

Jeden z lepszych defensywnych pomocników na scenie, czołowy kreator gry poprzednich sezonów PLWK – to się po prostu musi udać! Euphoria w linii pomocy stawia na doświadczenie. Wuwunio, IBalance, BoskiTomasz, to gracze, którym w 99% przypadków nie zadrży powieka w kluczowym momencie. Opanowanie – myślę, że to może być słowo klucz w przypadku linii pomocy tego zespołu, a także recepta na sukces dla całej drużyny.

Cicha woda brzegi rwie. Kojarzycie? Tak mi się to nasunęło patrząc na linię ataku. Bielson, Syriou, WiktorFG, xKaczmar. Nie widzę tu tzw. „headlinerów”. O tych napastnikach nie pisano artykułów, nie odbierali oni nagród dla najlepszego strzelca ligi X, ani Y. Można odnieść wrażenie, że osoby odpowiedzialne za budowanie składu tak bardzo skupili się na zmontowaniu niezłego tyłu, że zabrakło czasu i sił na sklejenie równającego poziomem przodu. Wszystkim graczom, sympatykom, a przede wszystkim wymienionym napastnikom Euphorii Esports życzę jednak, żeby ta cicha woda porwała brzegi i uatrakcyjniła naszą Superligę.

Czas powoli kończyć, więc zabawię się w typera. Stawiam, że Euphoria swój sezon zakończy tuż poza podium – na 4 miejscu. Dlaczego tak wysoko? Świetna obrona sprawi, że będzie im piekielnie ciężko strzelić bramkę, a jak wszyscy znamy Fifę – z przodu naprawdę często wpada coś, co z pozoru wpaść nie powinno, a to może w wielu przypadkach pomóc skromnemu na papierze atakowi. Dlaczego nie podium? Przede wszystkim brak zgrania. Owszem, wielu zawodników grało już ze sobą w meczach o stawkę, ale jako monolit nie mają oni za sobą nawet 1 oficjalnego spotkania. Sparingi sparingami, smak meczu o ligowe punkty, to coś zgoła odmiennego.

Droga Euphorio, w imieniu swoim, jak i wszystkich zainteresowanych Superligą proszę o grad goli i przeogromną dawkę emocji. Liczymy na Was! Do zobaczenia na boisku!

[Majkel]/red. [NEVER]