Pitbulls Esports jest prężnie rozwijającą się organizacją, która „z buta” wjechała na scenę między innymi Wirtualnych Klubów, Fifa Ultimate Team, F1 czy CS’a. Założycielem oraz pomysłodawcą całego projektu jest mój rozmówca, zarazem kapitan PE – Daniel Wodecki znany również jako fire_danielson. Choć na scenie działają już od trzech lat, to dopiero teraz zdecydowali się uderzyć z większym rozmachem i polotem, jak twierdzą nie byli jeszcze gotowi na grę w najwyższej lidze, ale teraz już są. Atutem Pitbuli będzie niewątpliwie więź zespołowa, w porównaniu do innych ekip u nich na sygnał kapitana ludzie rzucają wszystko i zjeżdżają się ze wszystkich stron świata, czego dowodem była frekwencja na ostatnim nieoficjalnym spotkaniu kapitanów z włodarzem ligi – Bartkiem Fatygą. Wszyscy mogli poczuć ich przytłaczającą obecność, ciekawe czy równie mocno będą naciskać na faworytów trzeciego sezonu Polskiej Ligi Wirtualnych Klubów. Jak mawia ich kapitan „Pitbulls Esport to nie klub, to rodzina!”

[NEVER] PLWK: Cześć Daniel, bardzo się cieszę, że w końcu udało nam się porozmawiać, wiem że jesteś zapracowanym człowiekiem, ogarniasz wiele spraw e-sportowych związanych z sekcją, ale dziś chciałbym skupić się wyłącznie na WK, na rozmowę o innych aspektach pracy PE przyjdzie jeszcze czas! Opowiedz mi proszę jak to się stało, że zacząłeś grać w WK?

Daniel Wodecki: Moja historia z Wirtualnymi Klubami zaczęła się już w 2017 roku, kiedy to założyłem swój pierwszy, własny klub o nazwie Gryzonie FC. Początki były ciężkie, ponieważ dopiero wdrążałem się w ten tryb gry. Z czasem, kiedy zaczęło przybywać zawodników, a klub zaczął cieszyć się coraz większym zainteresowaniem, postanowiłem podnieść sobie poprzeczkę wyżej i stworzyć coś większego, czyli własną organizacje Esportową.

Jesteście jednym z czterech beniaminków ligowych, czy udało Wam się wzmocnić skład o graczy z doświadczeniem w Super Lidze?

Nasza drużyna liczy 24 zawodników. W trakcie przygotowań do nowego sezonu, oczywiście były roszady, testowaliśmy nowych zawodników oraz z kilkoma również pożegnaliśmy się. Z chęcią prowadzimy rekrutację do naszego zespołu, aby jeszcze bardziej ją wzmocnić przed nadchodzącym sezonem.

Odeszli:

  • Mateusz „xantoniusz” Mirecki
  • Maciej „Victorino111” Kubiak
  • Daniel „bvbboy87” Jakubowski

Dołączyli:

  • Mateusz „Torcidahl” Kołodziejski
  • Kondrad „keniak59” Chalubek
  • Damian „AlkoPromil” Gryc
  • Jakub „Janczyl” Janczylik
  • Szymon „Outlawsoca” Jankiewicz
  • Robert „Gaik15” Gaik
  • Paweł „zluz0405” Rozycki

W składzie agresywnych Pitbuli nie widzę gwiazd, mam nadzieję że jednak znajdują się tam gracze z potencjałem, którzy może w niedalekiej przyszłości swoją grą przyciągną uwagę ligowych tuzów…

Profesjonalna organizacja=profesjonalne podejście do prowadzenia klubu?

Jak najbardziej. Przygotowania do sezonu traktujemy bardzo poważnie. Treningi odbywają się nawet do pięciu razy w tygodniu. Oprócz tego gramy jeszcze sparingi. Skupiamy się na formacjach, taktykach, stałych fragmentach gry. Chcemy być jak najlepiej przygotowani do nowego sezonu.

Mało który zespół w lidze trenuje 5 razy w tygodniu, po samej frekwencji na treningach, o której wspominał mi Daniel mogę stwierdzić, że niejeden zespół z topu nie może się takową pochwalić.

Masz jeszcze możliwość sprowadzenia super gwiazdy do swojego zespołu, ponieważ liga się jeszcze nie zaczęła, obserwujesz kogoś w kogo chciałbyś zatopić swoje kły i wyrwać przeciwnikom?

Nie mam takiego zawodnika. Jestem zadowolony ze swojej drużyny. Wyjściowego składu nie wyobrażam sobie natomiast bez gwiazdy zespołu jaką jest szymonxxyykk.

Powyższa odpowiedź Danielsona mnie mocno zszokowała, 99% kapitanów marzy o gwiazdach ligi, o bramkostrzelnych napastnikach, którzy dostarczają punktów tak potrzebnych na starcie sezonu – zwłaszcza beniaminkom, o klasowych i błyskotliwych pomocnikach, o obrońcach których nie da się minąć i o bramkarzu, który uratuje nie jedno spotkanie. Cóż za team spirit! Chapeau bas!

Ciekawostką dla wszystkich może się okazać fakt, że jednym z Pitbuli jest prawdopodobnie najmłodszy gracz na scenie, którego udało mi się osobiście poznać, a wręcz zmierzyć się z nim na zawodach organizowanych w Kielcach, co prawda rywalizowaliśmy w trybie 1 vs 1, i nie do końca mogę ocenić potencjał młodziana w wirtualnych klubach, ale dowiedziałem się że jest obrońcą, jak na swój wiek bardzo mądrym i błyskotliwym chłopakiem, wynik rywalizacji pozostanie naszą słodką tajemnicą, ale jeśli dwunastoletni „lucjomistrz” będzie dalej trenował ciężko, i występował przeciwko coraz lepszym napastnikom to wróżę mu wielką, naprawdę ogromną karierę! Lucjomistrz – future star Polskiej Ligi Wirtualnych Klubów! Pewnego dnia ktoś zapuka do drzwi Pitbullsów i złoży ofertę Luckowi, jestem o tym przekonany!

Czy ktoś pomaga Ci w prowadzeniu zespołu, czy dźwigasz wszystko na swoich barkach?

Jest taka osoba, to mój asystent Piotr Ziejewski. Dogadujemy się bez słów, podobnie rozumiemy futbol, poznaliśmy się na żywo i zawsze mogę na niego liczyć.

O co zagracie w tym sezonie?

Nasze oczekiwania nie są bardzo wysokie. Owszem mamy swoje cele i będziemy do nich dążyć, ale nie chcę o nich na ten moment głośno mówić. Na pewno damy z siebie wszystko jak przystało na Pitbulli!

Czas pędzi dla wszystkich tak samo szybko, z każdym dniem zbliżamy się do tak wyczekiwanego przez wszystkich startu sezonu. Oby agresji i determinacji tej sympatycznej drużynie nie zabrakło, mam dziwne wrażenie, że mogą w tym sezonie utrzeć nosa potentatom! Niech się dzieje! Bierzcie ich Pitbulle!

[NEVER]